3 doskonałe klasyki na początek swojej przygody

0
188
3 doskonałe klasyki na początek swojej przygody

Klasyki literatury przyciągają do siebie coraz więcej osób, ale często nie do końca wiemy, od czego zacząć, więc sięgamy po grube, napisane starym i męczącym językiem tomiszcza, co może nas skutecznie zniechęcić do kontynuowania naszej przygody z nimi. Jednak nie wszystkie klasyki są straszne i przytłaczają. Poniżej znajdziesz trzy tytuły, które wprowadzą Cię w ich świat i zachęcą do sięgnięcie po kolejne tytuły.

1. „Portret Doriana Graya” Oscara Wilde’a
Oscar Wilde to jeden z najpopularniejszych autorów klasyków i każdy o nim słyszał, nawet jeśli nie zetknął się nigdy z jego książkami. „Portret Doriana Graya” to historia jednego z klasycznych potworów, który często pojawia się obok Frankensteina czy Draculi. Młody Dorian pozuje do portretu, który po ukończeniu okaże się dla niego największym darem. Wszystkie skazy i złe uczynki odbijają się bowiem na jego podobiźnie, a sam mężczyzna nie starzeje się i nie odciskają się na nim żadne zmarszczki zła. Oczywiście nie jest to książka pisana współczesnym językiem, ale jest która, wciągająca i uniwersalna, co pomoże nam przebrnąć przez nią z niemałą satysfakcją.

2. „Hobbit” J.R.R. Tolkiena
Saga Władcy Pierścieni jest świetnie znana i na pewno masa osób chętnie sięgnęłaby na początek po nią, ale ma jedną wadę: jest strasznie długa i nudna. „Hobbit” jest krótki i wciągający, a do tego jest świetnym wprowadzeniem do historii Śródziemia. Bilbo Baggins wybiera się w podróż razem z krasnoludami i Gandalfem, aby odnaleźć ich dawne królestwo i ukryty tam skarb. Wszyscy wiemy co prawda, jak ta historia się skończy, ale nie sprawia to, że książka jest mniej warta przeczytania. Możemy spokojnie sięgnąć po tą książkę, jeśli jesteśmy fanami fantastyki i właśnie w takie klasyki chcemy się zagłębić. „Hobbit” idealnie wprowadzi nas w magię twórców z minionego stulecia.

3. „I nie było już nikogo” Agaty Christie
Na tego typu liście nie mogło zabraknąć klasycznego kryminału, a czyjego, jeśli nie bezsprzecznej królowej tego gatunku. „I nie było już nikogo” to nie najlepsza powieść tej autorki, ale na pewno pozwoli nam wciągnąć się w jej świat. Samotna wyspa, dziesięciu przybyłych na nią z różnych powodów podróżnych, każdy ze swoim mrocznym sekretem i tajemnicze zbrodnie. Książka trzyma w napięciu od początku do końca, a zakończenie jest nowatorskie i nawet jak na dzisiejsze czasy niespotykane. Do tego powieść jest napisana dość współczesnym językiem. Każdy fan kryminałów i klasycznej literatury koniecznie musi zapoznać się z tym tytułem.