Życie w biegu nie ma sensu, czyli człowieku zwolnij

0
117
Życie w biegu nie ma sensu, czyli człowieku zwolnij

Od czasów pierwszych zdobyczy technologicznych, życie przeciętnego człowieka zaczęło nabierać coraz większego tempa. Ludzie pracowali coraz dłużej, a w konsekwencji coraz mniej czasu mieli dla siebie i dla bliskich. Dziś, niemal w każdej pracy najbardziej liczy się produktywność, a najmniej jednostka. Wygląda jednak na to, że początek XXI wieku niesie ze sobą kolejny przełom. Życie na przyspieszonych obrotach osiągneło swój punkt kulminacyjny – teraz może tylko zwalniać. Spokojna egzystencja zyskała nawet oryginalną nazwę – slow life.

Fast food jest passé

Czym jest slow life? Oczywiście przeciwieństwem wszystkiego, co robimy w trybie fast. Przykładów jest wiele – od jedzenia, poprzez miejsce zamieszkania, aż po wystrój domu. A znajdzie się z pewnością jeszcze więcej. Ideą slow life jest poczucie wewnętrznego spokoju, którego podstawą jest umiejętność zdystansowania się do świata, żyjącego w ciągłym pośpiechu. W pewnym sensie, łagodne oblicze powolnego trybu życia stanowi jednak tylko pozory. Slow life rodzi się przecież z buntu – buntu przed życiem pozbawionym celu, poświęconym nie przynoszącej satysfakcji pracy. To przecież wieczny pośpiech, motywowany chęcią zrobienia jak najwięcej, powoduje, że jemy byle co i mieszkamy byle gdzie. A według wyznawców idei slow life, wystarczy tylko wziąć głęboki oddech i zacząć cieszyć się chwilą.

Powrót do korzeni

Ci, którzy chcą, by ich życie stało się lepsze, często zaczynają od pozornie błahych rzeczy – takich jak np. jedzenie. Tradycyjne fast foody zamieniają na posiłki typu slow food, czyli przygotowywane ze świeżych składników bez chemicznych dodatków (w większych miastach bez problemu można znaleźć je w przydrożnych budkach). Prócz zmiany nawyków żywieniowych, wyznawcy slow life’u często wyprowadzają się za miasto, by chociaż po pracy nacieszyć się zielenią, świeżym powietrzem i ciszą. Uwagę przykuwają także wnętrza ich domów – rustykalny styl, dużo zieleni i elementów z naturalnych materiałów. Wszystko po to, by chociaż na chwilę wrócić do czasów, kiedy nie trzeba było się tak spieszyć.

Slow life zyskuje coraz więcej zwolenników. Czy powolny tryb życia przyjmie się u nas na stałe? Chyba nie byłoby to takie złe.